wtorek, 27 czerwca 2017

Wielkie sułtanki. Kim one tak naprawdę były?

Witajcie.
Pewnie większość z was zna serial ,,Wspaniałe Stulecie''. Ten serial odniósł wielki sukces oraz akceptację wśród ludzi, powstał nawet kult o nim i wiele innych rzeczy. Ludzie zaczęli sobie wyobrażać co by było gdyby żył człowiek w tamtym czasach? A no właśnie o tym będzie dzisiejszy post. Jakie były tak naprawdę sułtanki? Czy warto brać od nich przykład czy to po prostu były zwykłe morderczynie?

Czytałam wiele książek na temat Imperium Osmańskiego i haremu, ale nie powiem by kobiety żyjące tam miały łatwe życie, a wręcz przeciwnie: cholernie trudne. Dlaczego? Od samego początku zmuszano ich do czegoś czego na pewno nie chciały by zrobić: stałego niewolnictwa. Niewolnictwo w tamtych czasach było dostępne wszędzie, ale wiadomo, że każdy pragnął być na swój sposób wolny. Gdy schwytano niewolnicę wówczas ona była przewieziona niczym zwykły towar do pałacu Topkapi ewentualnie trafiała do zwykłych paszów.

W takim haremie zazwyczaj kobiety walczyły o swoje życie każdego dnia. Gdzie nie gdzie było spojrzeć leżały trupy, a po ścianach spływała krew zwłaszcza jeżeli dochodziło do buntu jakiegoś.

Kobiety, które tak naprawdę stały się sułtankami są tak naprawdę perfidnymi, obleśnymi żmijami co walczą tylko o władzę. Dla nich nie liczy się rodzina czy przyjaciele, ale tylko WŁADZA.

Większość z nich pochodziła z normalnych, zwykłych rodzin, które nigdy nie myślały, że ich córka trafi pod ,,rękę'' sułtana. Na początku wydawało się iż życie będzie całkiem normalne, ale nie. Na początku każda niewolnica zazdrościła drugiej i pragnęła coraz większej władzy oraz to by zostać valide - matka księcia.

Gdy trafily na wroga, który był ich coś wart wtedy zaczynała się prawdziwa wojna, a pałac był dosłownie zalewany krwią. Krwią niewinnych ofiar, a czy tak naprawdę te sułtanki powinny się nazywać sułtankami? Raczej nie. Bo to są morderczynie.

Ale tak naprawdę to są moje przypuszczenia, opinia oraz wiedza, a ja z wami się nią po prostu dzielę. Polecam wam tę książkę ''Sułtanka Kosem'' bardzo ciekawa i wciągająca. Na pewno ją pokochacie lub też zainteresujecie się Imperium Osmańskim tak samo jak ja.


A czy wy uwielbiacie serial  ,,Wspaniałe Stulecie'' ? Co sądzicie o Imperium Osmańskim? O samej Turcji?

sobota, 17 czerwca 2017

Wielki powrót :)

Witajcie po bardzo długim czasie. Jak widzicie nie zapomniałam o tym blogu, ale miałam chwile wahania by go usunąć lecz stwierdziłam, że nie, a poza tym szkoda mi było moich postów i tych chwil spędzonych nad blogiem. Być może niedługo powstanie nowy wygląd bloga oraz lepsze posty o moim życiu, pasji i nie tylko. Mam nadzieję, że wam się spodoba i będzie wszystko w porządku.

A u mnie jak życie?
A no cóż. Raz lepiej raz gorzej bywało, ale większość to gorzej. Przez swoją głupotę wylądowałam w szpitalu i musiałam się bardzo długo leczyć, aby znowu jakoś rozpocząć swoje życie, a wszystko przez co, a raczej przez kogo? Przez mojego chłopaka, który to mi wszystko ''zafundował''. W sumie nie powinnam go nazwać chłopakiem bo na to nie zasługuje, a jest zwykłym szmaciarzem co nie szanuje kobiet. Taka prawda.

Kobiety tak naprawdę to delikatne osoby, które łatwo można zranić. Są jak kwiaty, które trzeba z największą delikatnością pielęgnować, a nie deptać od razu! :)


niedziela, 27 września 2015

Głupota + chamstwo w służbie zdrowia czyli o czym nie mówi się głośno na co dzień

Witajcie kochani :)

Dzisiaj chciałabym poruszyć bardzo ważny temat, a mianowicie o kulturze osobistej i to nie zbyt miłej, która panuje wśród lekarzy czy pielęgniarek.

Ludzie na ogół przychodzą do lekarzy by wyzdrowieć, usłyszeć poradę, ale ja jakiś czas temu - ani tego ani drugiego nie usłyszałam. Chciałam zgłosić się do pani doktor by mi zrobiła badania, wyjaśniłam lekarce co mi dokładnie dolega, wszystko było miło, aż do czasu gdy usłyszałam:

'' Proszę pani ja nie mogę teraz tego zrobić pani ponieważ mam dziecko w szpitalu.''

No kurwa mać. Ja rozumiem człowiek jest człowiekiem, martwi się o swoje potomstwo, ale po co siedzi w swoim gabinecie skoro nikomu nie może pomóc, a odsyła do innego lekarza? Nic tylko trzasnęłam drzwiami nawet jej do widzenia nie mówiąc. Czułam się oburzona i zlekceważona bo chciałam zrobić badania na tarczycę, jak się później okazało iż mam. Niektórzy lekarze są zbyt zadufani w sobie ponieważ uważają, że jak mają magistra to mogą poniewierać zwykłym człowiekiem, uważają, że ktoś taki to ''robal'' po prostu.

Tak samo jak w szpitalu gdy człowiek czeka w kolejce na kolejne badania bo owszem nie są tak ważne jak poprzednie, ale jednak więc gdy ktoś ci się bezczelnie wepcha mówiąc iż tylko na chwileczkę, a potem wychodzi za godzinę z gabinetu lekarskiego mówisz pod nosem ''Ja pieprzę, ale byłam/byłem głupi!!'' No i tutaj masz rację. Człowiek wykorzystuje tutaj drugiego by załatwić sprawę jak najszybciej i dla swojej pieprzonej wygody chociaż ty czekasz bardzo długo i ten ktoś ma cię gdzieś nawet.

Nikt nie rozumie,  że własnie przez lekarzy moje życie stało się coraz gorsze, trudniejsze. Nienawidzę lekarzy, szpitali, a gdy robią mi badania przeżywam istne tortury. Ludzie nie rozumieją tego i mówią, że jestem głupia bo oni sami twierdzą, że lekarze i pigułki, które przepisuje mogą naprawdę pomóc. Bzdura. Ja sama nie wiem komu mam wierzyć.


A wy co sądzicie o służbie zdrowia? Czy spotkaliście się z takim przypadkiem? A może leczycie się w inny sposób i też nie tolerujecie lekarzy? :)

niedziela, 30 sierpnia 2015

Powrót z wakacji czyli jak wyglądają nasze plaże i lasy.

Witajcie moi kochani. Właśnie dosłownie czwartek nad ranem wróciłam do domu całkiem padnięta po podróży i mam serdecznie dość na razie takiej jazdy. Dzisiaj chciałabym bardzo ważny temat poruszyć ponieważ dotyczy on naszej, wspaniałej przyrody o, którą nie zawsze dbamy, a przykład to plaże czy chociażby lasy.

Moje wakacje rozpoczęły się w Jarosławcu. W uroczym miasteczku gdzie dosłownie jest prawie wszystko, a najbardziej ludzi, a co za tym się łączy - zanieczyszczoną plażą i pobliskimi lasami. Z trudem muszę stwierdzić, że niektórzy ludzie są strasznie nieschludni i bezczelni.

Jest wiele zakazów gdy wchodzi się na plażę, ale ludzie mają to głęboko w dupie i nic sobie z tym nie robią. Wierzą, że ''wakacje'' to przecież wakacje i można robić się co chce. To przykre, ale prawdziwe.

Gdy siedziałam na plaży obserwowałam wtedy wszystkich i wszystko dookoła. Nawet to jak zwykły dzieciak podchodzi dalej i sika na piasek przy ludziach bo przecież po co iść do krzaków skoro się nawet ma dwie zdrowe nogi. Tak samo tyczy się psów. Przyprowadzają psy, które zakłócają ciszę i spokój oraz denerwują innych, a przecież na plażę nie wolno zwierzaków przyprowadzać.

Ale to nie jest najgorsze. Najgorsze jest to, że pijany ojciec każe swemu dziecku wyrzucić pustą na całe szczęście butelkę po alkoholu zamiast on sam powinien iść i dać dobry przykład młodemu pokoleniu. Potem zapewne pójdzie się zanurzyć w niezbyt czystej wodzie i już nie wróci. Tyle go dziecko ujrzy.

Zaś na piasku jest pełno plastikowych lub szklanych, rozbitych butelek, prezerwatywach, psich odchodach, albo zepsute żarcie, które się nie wyrzuci do kosza bo się '' po prostu nie chce ''.

Jeśli chodzi o pobliskie lasy to ludzie uznali je za idealne miejsce na to by się wypróżnić lub oddać swój mocz. W lesie jest pełno chusteczek higienicznych po wytarciu wiadomo czego, albo szkła. Po prostu tragedia. Ludzie zabijają własną roślinność, a niedługo zniknie ten świat. Właśnie przez takich ludzi.


środa, 12 sierpnia 2015

Czekolada Milka Oreo

Witajcie moi kochani dzisiaj mam do zaprezentowania słodką recenzję czekolada Milka Oreo, którą osobiście bardzo lubię bo jest smaczna i super chrupiąca. Zamierzam co jakiś czas dodawać takie recenzje dotyczące przeróżnego jedzenia. Chciałabym także ogłosić krótką przerwę tak jak to napisałam na innym swoim blogu ponieważ wyjeżdżam na wakacje i nie mam możliwości dodania żadnego posta :)



Czekoladę Milkę Oreo bardzo lubię od kiedy pojawiła się i to zasadniczo polubiłam ją przez ciastka Oreo. Pomyślałam sobie, że może być dobra chociaż nie musi co ciastka. Chociaż gdy próbowałam same ciastka albo z mlekiem mocząc je przy tym to potem nie wydawały mi się takie dobre. Wolę zwykłe bez mleka. Ta czekolada nie jest taka twarda, ale bardzo miękka, smaczna i ma prawdziwy smak Oreo :) W środku czekolada posiada drobinki z ciastek Oreo.





Skład: cukier, oleje roślinne (palmowy z ziaren palmowych), tłuszcz kakaowy , serwatka w proszku, odtłuszczone mleko w proszku , mąka pszenna, miazga kakaowa, tłuszcz mleczny, śmietanka w proszku (2%), kakao o obniżonej zawartości tłuszczu , emulgatory (lecytyna sojowa, lecytyna słonecznikowa), pasta orzechów laskowych, syrop glukozowo-fruktozowy,  skrobia pszenna, substancje spulchniające (E 501, E 503, E 500). Może zawierać inne orzechy.

Gdzie można znaleźć: W zwykłym sklepie spożywczym, ale myślę, że w kiosku też można dostać. 
Ile kosztuje: ok. 4 zł

sobota, 8 sierpnia 2015

Dlaczego lubię lakiery Miss Sporty? :)

Cześć :)
Dzisiaj przedstawię wam ulubioną firmę lakierów czyli Miss Sporty zaraz po Avon. Avon ma również lakiery, ale warto je kupować jak są w promocji w katalogu, a Miss Sporty może odrobinę tańsze to tak samo dobre jak te z Avonu.

Przedtem nie przykuwałam uwagi do Miss Sporty bo ciągle kupowałam lakiery z Avonu . Wręcz oszalałam na tym punkcie, ale w końcu przestałam i przeszłam na Miss Sporty. Ich lakiery naprawdę długo trzymają się na paznokciach i wystarczą dwie warstwy. Nie wiem jak u innych dziewczyn, ale u mnie to rewelacja :) Serio, a na dodatek bardzo mi się podobają cała gama kolorów - można spokojnie wybierać, każda znajdzie coś dla siebie. Pokażę wam moją małą kolekcję lakierów od Miss Sporty, a niedawno zakupiłam nowy kolor idealnie pod nową bluzeczkę. Kolor śliczny bo koralowy :) Niestety zdjęcia nie mam.





poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Czego nie lubię w mężczyznach? Wreszcie post po długiej nieobecności :).

Cześć i czołem :)
Minęło sporo czasu od kiedy nie napisałam posta, ale na szczęście niedawno zaczęły się wakacje, a w tym mój urlop (chodź właściwie zostały mi równe dwa tygodnie to i tak cieszę się z wolnego czasu) postanowiłam, że wreszcie coś napiszę, odnalazłam w sobie wenę na dalsze pisanie. W dzisiejszym poście przedstawię wam cechy, których nie cierpię u mężczyzn bo na pewno nikt nie jest idealny, każdy ma swoje wady oraz zalety. Niestety idealnego mężczyznę i bardzo wyrozumiałego bardzo trudno znaleźć w tych czasach. Na szczęście zdarzają się wyjątki :)

Czego nie lubię u mężczyzn:

Brak szacunku - nie cierpię gdy mężczyzna nie liczy się z zdaniem kobiety, którą podobno ponoć kocha i darzy nibym szacunkiem, ale wszystko jest piękne do czasu gdy podniesie ktoś na nas rękę lub ''uderzy'' słowami czy krótko mówiąc wyzywając nad od najgorszych. Mężczyźni często czują się lepsi wówczas z tego co zauważyłam.

Punktualność  - Lubię być punktualna i staram się i tego oczekuję od innych. Rozumiem, że zawsze może komuś coś wypaść lub zdarzyć się cholerny korek lecz nie zawsze jest i tak. Zwykle jesteśmy karmione kłamstwami, które lecą z ust ukochanego.


Słownictwo - lubię kiedy mężczyzna wyraża się w miarę normalnie, czasem powie coś miłego, a nie potwornie chamskiego.

Higiena - ważna jest przede wszystkim higiena, czystość u drugiej osoby. Oczywiście ja bardzo staram się być czystą, dbam o siebie więc wymagam tego od innych, a zwłaszcza u facetów. Naprawdę jest to nieprzyjemne kiedy ''całujesz się z papierosami, kawą, alkoholem, albo czymś znacznie gorszym, prawda? :)

Szczerość - ważne jest także to, aby ukochana była szczera nawet jeśli ta prawda miałaby nas zaboleć, a niżeli musiałybyśmy ciągle żyć w niewiedzy. Czasami warto właśnie przeboleć prawdę, a potem leczyć spokojnie rany chociaż wiem, że czasem nie jest to łatwe zadanie zwłaszcza u kobiet.

Lojalność - nie cierpię być zdradzana chociaż zdarzyło mi się to właściwie raz, nienawidziłam przez to siebie i mężczyzn jeszcze bardziej więc wiem naprawdę jak to jest i wiele kobiet na codzień się z tym spotyka. Lojalność u faceta to trudno słowo, a przynajmniej ja tak myślę.


A wy czego nie lubicie u facetach? Zgadzacie się z tym? :)